2008-03-03 00:09:05
Znowu się zaczyna...
Minął rok i 4 miesiące... dzisiaj po raz pierwszy od dawna policzyłam i muszę przyznać, że mnie to trochę przeraziło. Rok i 4 miesiące totalnej pustki uczuciowej. Zero bliskości, zero dotyku, zero motyli w brzuchu...
Na wszystkim przestało mi zależeć, nic nie cieszyło tak jak kiedyś...
Czasem siedzę jak otępiała, a minuty gdzieś uciekają bokiem, nawet nie zauważam upływu czasu.
Marzenia... Pragnienia... Zapomniałam już jaki jest smak ich spełniania.
Jest ktoś. Dopiero dzisiaj po tym jak napisał dobranoc, zrozumiałam, że nie chcę, żeby się już żegnał... Zrobiło się tak dziwnie smutno... A przecież widziałam go tylko raz w życiu. Pewnie nie zobaczę już nigdy więcej bo dzieli nas kilkaset kilometrów... A ja dla niego jestem tylko e-kumpelą.
Przybijające... :(
skomentuj (0)
2008-02-24 00:12:49
koniec końca
Koniec przyjaźni zbliżał się nieuchronnie, ile można zwodzić się, udawać, że nie widzi się afrontów, sprzeczać się i godzić wiedząc, że kolejny raz znowu skończy się tak samo . . .
Nie warto inwestować w coś, co nie ma przyszłości, szkoda moich szarpanych uczuć, nerwów. Szkoda złych myśli, szkoda mojego czasu.
Pora się pożegnać i poszukać szczęścia gdzieś indziej. Zadzwoń, jak będziesz mnie potrzebował. A wtedy odmówię przypominając Twoją obojętność, kiedy ja potrzebowałam Twojego wsparcia.
Po trzech latach "do widzenia" ciężko przechodzi przez gardło...
Lecz żegnaj, bo nie jesteś wart słowa przyjaciel. W przyjaźni nie ma miejsca na egoizm.
skomentuj (1)
2007-12-16 19:32:31
let's try it out....
próba generalna
skomentuj (1)